Niezawodne, polskie ciągniki URSUS

Polski przemysł maszyn rolniczych rozwijał się wraz rozwojem i unowocześnianiem samego rolnictwa. Kraje zachodnie takie jak Niemcy, Francja czy Wielka Brytania stawiają na mechanizację, aby zminimalizować udział człowieka lub ograniczać jego udział do czysto logistycznych aspektów. Jeżeli chodzi o Polskę, sprawy wyglądają nieco inaczej. Owszem, rolnicy posiadają coraz nowocześniejsze i silniejsze maszyny, ale na polskich wsiach nadal od kilkudziesięciu lat wciąż obecny jest popularny Ursus C-330.

0
167
źródło PIXABAY

Ciągnik Ursus – proste podzespoły i parametry

Flagowy (ówcześnie) model polskiej marki, który powstał pod koniec lat 60-tych przeznaczony jest do transportu gospodarczego oraz niewymagających dużej siły prac rolniczych. Został zaprojektowany tak, aby współgrać z doczepianymi maszynami rolniczymi – samo doczepianie odbywa się za pomocą koła pasowego, wału odbioru lub zawieszania. Ciągnik nie posiada ramy i napędza go tylna oś. Bezpośredni wtrysk paliwa w czterosuwowym silniku wysokoprężnym o pojemności 2000 cm³ sprawia, że maszyna jest dość zrywna i dynamiczna. Traktor bez kabiny waży nieco ponad 1900 kg, natomiast z kabiną niecałe 2200 kg – w obu przypadkach jest to lekka konstrukcja jak na ciągnik rolniczy o takiej mocy. Cała konstrukcja chłodzona jest cieczą, która jest regulowana termostatem. Pojazd może zmieścić jedną osobę jako kierowcę oraz jednego pasażera z boku (w tym drugim przypadku nie ma zbyt dużo miejsca).

To co można naprawić samemu

Zachodnie marki nowoczesnych maszyn rolniczych takie jak John Deere czy New Holland skonstruowane są tak, że samodzielna ingerencja użytkownika w podzespoły jest bardziej utrudniona. Przy użytkowaniu pojawić się mogą kosztowne serwisy i wymiany. Czy ktoś kiedyś słyszał, żeby rolnik jeździł z popularnym Ursusem na serwis? Odpowiedź nasuwa się sama. Inną sprawą jest fakt, że takich serwisów nigdy nie było, a od 1967 roku marka produkowała ciągniki i części, które musiały być montowane na własną rękę. Sednem powyższych informacji jest fakt, że ciągniki rolnicze Ursus najczęściej naprawia się samemu, a sami ich wieloletni użytkownicy znają tę konstrukcję na wylot i potrafią zlokalizować usterkę w kilka minut. To jedna z niebywałych zalet, ale czy rekompensuje ona komfort i precyzję jaką dają współczesne zachodnie ciągniki i maszyny? Jeżeli coś jest finansowo poza zasięgiem, to chyba nie należy tego żałować.

Co dziś dzieje się z ciągnikami?

Ktoś mógłby powiedzieć, że stwierdzenie królowania Ursus C-330 na polskich gospodarstwach jest na wyrost, bo przecież znalezienie sprawnego egzemplarza, którego produkcja zakończyła się w 1987 roku graniczyłoby z cudem. Nic bardziej mylnego, kreatywność i pomysłowość rolników/mechaników w polskich miejscowościach nie zna granic. Przerabianie zawieszenia, odciążanie czy nawet montaż silników od małego fiata nie jest niczym nadzwyczajnym. Trzeba zaznaczyć, że Ursusy i ich konstrukcja pozwalają na dowolne przerabianie, konfigurowanie i naprawę po swojemu. Konstruktorzy oczywiście nie mieli takiego założenia, po prostu takie podejście użytkowników zostało wypracowane z biegiem lat.

Czy ciągnik przeszedł próbę czasu? Można śmiało stwierdzić, że tak. A polska marka w czasach swojej świetności tworzyła naprawdę proste, ale niezawodne konstrukcje.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here