W Białymstoku powstała Fundacja Rozwoju Podlaskiej Kinematografii „Bardzo Dziki Wschód”

0
34

W Białymstoku powstała Fundacja Rozwoju Podlaskiej Kinematografii „Bardzo Dziki Wschód”

Celem fundacji ma być wsparcie finansowe, edukacyjne i producenckie dla lokalnych twórców filmowych – mówi Hubert Buharewicz, prezes fundacji i kierownik produkcji kryminału „Czarna dama” – zrealizowanego w naszym regionie.

Powstała ona przede wszystkim po to, żeby zintegrować nasze środowisko filmowe, bo wielu twórców działa lub próbuje działać na własną rękę, a do rozwoju lokalnej kinematografii potrzebna jest zawsze pewna masa krytyczna – dodaje Krzysztof Szubzda, członek Fundacji.

– „Czarna Dama” była pierwszym etapem tworzenia podlaskiej kinematografii, pospolitym ruszeniem ludzi związanych z filmem. Dzięki niej zebraliśmy wokół siebie olbrzymią grupę twórców, artystów,  którzy chcą robić filmy na Podlasiu – podkreśla Hubert Buharewicz.

Dowodem na integrowanie się środowiska był spot, w którym kilkudziesięciu twórców – od legendarnego już Piotra Krzywca po Adama Woronowicza, Karolinę Cichą czy Pawła Małaszyńskiego – powtarzało słowo „Bardzo”, czyli pierwszy człon nazwy Fundacji. Film można obejrzeć tutaj: https://youtu.be/Il_BUf78g18

Kolejne obszary działania Bardzo Dzikiego Wschodu to produkcje i festiwale filmowe, pomoc młodym twórcom oraz edukacja. O tej ostatniej szerzej mówił dyrektor Szkoły Wajdy, Filip Marczewski.

Poznaliśmy się przy okazji festiwalu filmowego „Wajda na nowo” w Suwałkach, współorganizowanego przez Szkołę Wajdy oraz Fundację Bardzo Dziki Wschód,  i tam narodziła się myśl, że moglibyśmy zrobić razem kolejny krok, czyli warsztaty filmowe. Pierwsza ich edycja odbędzie się już zimą tego roku w dworku Miłosza w Krasnogrudzie. Założeniem jest, by uczestnicy warsztatów mogli spróbować wszystkich etapów powstawania produkcji filmowej.

W planach Fundacji Rozwoju Podlaskiej Kinematografii „Bardzo Dziki Wschód” jest realizacja filmu fabularnego w Hajnówce „Żywie pank”

Na konferencji prasowej (19.10) założyciele Fundacji poinformowali o kolejnej produkcji twórców „Czarnej Damy”. Będzie to „Żywie pank” – opowieść o eksplozji muzyki punkowej w Hajnówce lat dziewięćdziesiątych. Poza tym pojawią się wątki jurodstwa i zatwornictwa – skrajnych form prawosławnej ascezy.

Reżyserią filmu zajmie się Agata Biziuk-Brajczewska – mieszkająca obecnie w Warszawie absolwentka Wydziału Sztuki Lalkarskiej w Białymstoku.

Będzie to film niesztampowy z elementami realizmu magicznego, opowiadający o czasach transformacji, dotykającej nie tylko naszego kraju w latach 90., ale i transformacji duchowej, czyli buntu młodzieży związanej z Hajnówką – opowiadała reżyserka.

Nie ukrywam, że z tyłu głowy mamy już kolejne produkcje – dodał na zakończenie Łukasz Seweryński, reprezentant Muchy na dziko, producenta filmu.

– Chcemy opowiadać lokalne historie, bo wiemy, że jest ogromne zapotrzebowanie na takie właśnie nieodkryte lokalne opowieści i unikalne klimaty. A my żyjemy przecież w bardzo unikalnym miejscu, gdzie kultura Wschodu i Zachodu stykała się ze sobą od kilkuset lat. To miejsce wyjątkowe na całym świecie. A z punktu widzenia filmowców wręcz idealne – dodał.