Giełda Staroci na białostockiej giełdzie na Andersa

0
44

Giełda Staroci na Andersa w Białymstoku przyciąga co tydzień w niedzielę wielu miłośników przedmiotów vintage

To prawdziwa uczta dla każdego łowcy staroci. Na giełdzie można znaleźć prawdziwe perełki, m.in. żelazka na węgiel, lampy naftowe, obrazy, czy świeczniki. Są też naczynia porcelanowe, i meble.

Zapraszamy wszystkich klientów na giełdę staroci – mówi Eugeniusz Mocarski, kolekcjoner i sprzedawca staroci. – Mamy piękne rzeczy, których nikt tutaj nie ma na giełdzie takich jak u Gienia. U mnie można kupić wszystko: od dzbanuszka do figurek, mosiężne rzeczy, zegareczki, figurki święte, świeczniki, donice, barometry. A ceny są różne. To zależy od klienta, jaki portfela klienta – śmieje się nasz rozmówca. – Na przykład taka zapalniczka kosztuje 30zł, figurki mosiężne 20 zł, aniołeczki po 10 zł. Zegarek budzik, który pamięta jeszcze czasy PRL 10 zł. Lampa naftowa przerobiona na elektryczną 120 zł. Młynek do kawy za 120 zł. Piec koza 900 zł, ale już sprzedana – dodaje pan Eugeniusz.

Mamy do zaoferowania wyroby z poroża, płyty winylowe, relikty przeszłości z PRL-u zwłaszcza. Jesteśmy na giełdzie co tydzień, więc zapraszamy – mówi kolejny sprzedawca, pan Mikołaj.

Kupiłem taką walizkę z lat pięćdziesiątych za 20 zł jako zabytek – mówi pan Wiesław. – W Oświęcimiu, w Obozie Auschwitz, takich walizek są stosy, z całej Europy tam nawieźli – dodaje nasz rozmówca.

 

Zobaczcie naszą fotorelację