Jagiellonia Białystok wygrała w sparingu z węgierskim Paksi FC 2:1

0
47

BELEK 2023: SPARINGOWA WYGRANA Z PAKSI FC

W środę (11.01) Jagiellonia Białystok wygrała w sparingu z węgierskim Paksi FC 2:1 po trafienaiach Jesusa Imaza (38′) i Andrzeja Trubehy (80′ z karnego). Dla białostoczan była to druga gra kontrolna podczas trwającego zimowego obozu przygotowawczego w tureckim Belek.

Pierwsza groźna sytuacja w meczu miała miejsce w 4. minucie, kiedy umiejętności Alomerovicia sprawdził Windecker. Serb zachował czujność i skutecznie obronił strzał zawodnika z Węgier.

W 7. minucie doszło do przykrej sytuacji w jagiellońskim polu karnym. Po niefortunym zderzeniu z interweniującym Alomeroviciem urazu doznał Matysik, co wymusiło pierwszą zmianę w „Dumie Podlasia”. Kontuzjowanego Matysika zastąpił Wojciechowski.

Kolejne minuty to sytuacje rywali. Swoich sił próbował choćby Varga (13′), ale jego strzał obronił golkiper Jagi. 31-latek skapitulował w 21. minucie, kiedy skutecznym uderzeniem popisał się Sajban. Tym trafieniem Węgier wyprowadził swój zespół na prowadzenie.

W przeciągu następnego kwadransa obejrzeliśmy próbę Imaza, który próbował zaskoczyć bramkarza Paksi wrzutką, oraz dwa uderzenia naszych przeciwników, przy których musiał napracować się Alomerović.

W 34. minucie trener Stolarczyk został zmuszony do przeprowadzenia kolejnej zmiany. Tym razem boisko opuścił Gual, którego zastąpił młody Kowalski.

W 38. minucie Jagiellończycy zdobyli bramkę wyrównującą. Jej autorem był Jesus Imaz, który najpierw dobrze opanował piłkę w polu karnym rywali, następnie dobrze się obrócił i oddał ładny strzał po długim słupku, po którym futbolówka minęła bezradnie interweniującego golkipera zespołu z Węgier. Była to ostatnia sytuacja w pierwszej połowie.

Po zmianie stron zobaczyliśmy zupełnie inną jedenastkę Jagiellonii. Trener Stolarczyk zdecydował się na przeprowadzenie roszad na każdej pozycji, za wyjątkiem bramki. Tym samym na murawie pojawili się Olszewski, Matsui, Pazdan, Lewicki, Wojdakowski, Bida, Pospisil oraz Bortniczuk. Był także Kowalski, który wprawdzie grał w pierwszej połowie, ale nie zaczął meczu w wyjściowej jedenastce.

Druga odsłona środowego sparingu była dużo mniej obfitująca w sytuacje od pierwszej. W 53. minucie, po świetnym podaniu na dobieg autorstwa Pospisila, drogą do bramki Paksi FC znalazł Lewicki, który jednak był na pozycji spalonej i ostatecznie nie mógł cieszyć się z gola. W odpowiedzi swój atak przeprowadzili Węgrzy, ale nie zawiódł Alomerović, który skutecznie ostudził zapał ofensywny naszych rywali.

W 74. minucie boisko opuścił Kowalski, którego zastąpił Trubeha. Ta zmiana okazał się strzałem w dzisiątkę, bowiem 25-latek zanotował wejście smoka. W 79. minucie został, po ciekawej akcji, sfaulowany w polu karnym Paksi przez bramkarza węgierskiej drużyny, wskutek czego arbiter podyktował rzut karny dla Jagiellonii. Piłkę na 11. metrze przed bramką „Atomcsapat” ustawił sam poszkodowany, który pewnym strzałem pokonał golkipera ekipy ze środkowej części Węgier i ustalił wynik meczu na 2:1 dla Żółto-Czerwonych.

Środowy sparing był drugim z czterech, które Jagiellończycy rozegrają w ramach przygotowań do rundy wiosennej PKO BP Ekstraklasy. Jeszcze tylko jeden odbędzie się podczas obozu w Turcji, kolejny już po powrocie do Polski. Najbliższa gra kontrolna zostanie rozegrana w sobotę, 14 stycznia. Wówczas podopieczni trenera Stolarczyka zagrają z serbskim FK Radnicki (Nisz).