Jagiellonia Białystok pokonała 2:1 Widzew Łódź w meczu 3. kolejki PKO BP Ekstraklasy

0
75

Jagiellonia Białystok pokonała 2:1 Widzew Łódź przy Słonecznej w meczu 3. kolejki PKO BP Ekstraklasy

Na gola z pierwszej połowy Ernesta Terpiłowskiego w drugiej części meczu odpowiedzieli Afimico Pululu i Bartłomiej Wdowik

To drugie zwycięstwo z rzędu Jagi po tym, jak przed tygodniem pokonała u siebie Puszczę Niepołomice 4:1. Trener Adrian Siemieniec zdecydował, że zwycięskiej jedenastki nie zmienia się i od pierwszych minut oglądaliśmy dokładnie taki sam zestaw personalny, jak przed tygodniem.

Pierwsza część meczu nie układała się jednak po myśli Żółto-Czerwonych. Mimo wyrównanej gry to Widzew był groźniejszy w atakach. Długo brakowało jednak klarownych szans do zdobycia bramki. Kilka razy zakotłowało się w polu karnym białostoczan po groźnych dośrodkowaniach szczególnie aktywnego przed przerwą Bartłomieja Pawłowskiego.

Eksjagiellończyk w 36. minucie miał spory udział przy bramce otwierającej wynik meczu, kiedy to precyzyjnie zacentrował w kierunku nadbiegającego przed polem karnym Ernesta Terpiłowskiego. Widzewiak popisał się efektownym strzałem nie do obrony dla Zlatana Alomerovicia.

Jagiellończycy próbowali odpowiedzieć błyskawicznie, ale Jesus Imaz uderzeniem z powietrza wyraźnie przestrzelił. Goście zaraz potem mogli podwyższyć prowadzenie, ale nasz golkiper w fenomenalny sposób dwukrotnie zatrzymał strzały łodzian, najpierw Terpiłowskiego, a chwilę później Frana Alvareza. Wynik 0:1 utrzymał się do końca pierwszej odsłony. Jak było po zmianie stron?

Jagiellonia zdecydowanie ruszyła do ataków, a przyjezdni skupili się na obronie dostępu do własnej bramki. Ta taktyka wyraźnie zgubiła podopiecznych Janusza Niedźwiedzia, którzy w zasadzie nie zagrażali już Jagiellończykom akcjami ofensywnymi.

Żółto-Czerwoni atakowali z dużym animuszem, ale najlepsze okazje pojawiły się dopiero po godzinie gry. W 61. minucie Imaz wymanewrował zwodem defensywę gości i strzelił lewą nogą zza pola karnego nieznacznie obok bramki łodzian.

Znów kluczowe dla losów spotkania okazało się wejście na plac gry rezerwowego Afimico Pululu, który tym razem zmienił Wojciecha Łaskiego. W tym samym czasie zszedł także Jarosław Kubicki, którego zastąpił debiutujący przy Słonecznej Jose Naranjo.

Zaraz potem boisko opuścili również Taras Romanczuk i Dominik Marczuk, a weszli na murawę Michal Sacek i Jakub Lewicki.

Zmiany jeszcze bardziej ożywiły poczynania Jagiellończyków, którzy napierali coraz mocniej. W 78. minucie ręką w polu karnym zagrał Marek Hanousek i arbiter podyktował rzut karny dla Jagi. Do piłki podszedł Pululu i pewnym strzałem wyrównał stan rywalizacji. Chwilę później Dusan Stojinović zastąpił na placu gry Pawła Olszewskiego, który sporo napracował się tego dnia na boisku.

Goście nie potrafili otrząsnąć się z naporu białostoczan i zostali skarceni po raz drugi chwilę przed końcem regulaminowego czasu gry. W 86. minucie wprost fenomenalnym strzałem z rzutu wolnego popisał się Bartłomiej Wdowik, który dał zwycięstwo Żółto-Czwerwonym.

Wynikiem 2:1 zakończył się piątkowy mecz. Podopieczni Adriana Siemieńca z sześcioma punktami usadowili się w górnej połowie tabeli. Świetny początek weekendu, brawo Panowie.

W następnej kolejce Jagę czeka wyjazdowa potyczka z Lechem Poznań. Starcie zaplanowano na niedzielę, 13 sierpnia, godzinę 20:00.